• Wpisów:27
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:117 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 051 / 353 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hehehe... Dawno nic nie pisałam.
Żyje ktoś w ogóle? :p
  • awatar Gość: Czego chcesz zakuty łbie? XDDD hahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
– Jaką panią podarowali Francuzi Amerykanom?
– Paris Hilton?
– Blisko.
– Sashę Gray?!
 

 
– Znam taką osobę, która potrafi dzielić i mnożyć duże liczby, a nie potrafi w ogóle ich dodawać.
– Ułomne dziecko.
– To nie jest dziecko.
– No to ułomny chłopiec.
– To nie jest chłopiec.
– To ułomny obojnak.
– To nie jest obojnak.
– Ułomna... dziewczynka? Jak on ma w ogóle na imię?
– Adam, ma 27 lat.
 

 
Cały czas zapominam że jest dzisiaj 1 kwietnia, przez chwilę naprawdę myślałam, że Rammstein robi nową płytę i że MAL produkuje własne anime. :<
Boję się w co jeszcze uwierzę.

PS Wesołego karpia i pachnącej choinki!!!
 

 
Wytłumaczy mi ktoś, czemu Avast twierdzi że pinger ma złą reputację? :D

(Tak mam Avasta proszę mi to darować)
 

 
Ej wyświetla się post z dzisiaj? XD
Bo mi nie, a jestem pewna że jakiś czas temu był nawet na głównej, czyli powinien się dodać.
Ech, pinger.
  • awatar Blinky: Tak, wyświetla. Ostatnio pinger właśnie szwankuje. Miejmy nadzieję, że to naprawią.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Żyję, nie umarłam.
Ostatnio jakoś nie miałam ani weny, ani ochoty. To pewnie przez szkołę. :P Na czarnym brudnopisie też nie chce mi się pisać, chociaż mam pomysł, to gdy otwieram edytor, coś mnie blokuje. Ale dzisiaj na dynamitowym blogu dodałam post, zapraszam.
No i dostałam niedawno gitarę, ale jest tak, że ja się boję ją poruszyć, aby jej nie zepsuć. No cóż.
No i to chyba tyle. Może dodam coś. Kiedyś. :P
 

 
Meh, dodawałam już jednego posta dzisiaj, a później zauważyłam, że uciął się w połowie zdania. Nie pamiętam co miało być dalej, no cóż.
Usunęłam też tamten wygląd, jakoś mi się znudził. Zachciało mi się starego dobrego pingera chyba. :P

Jutro trzeba wrócić do szkoły. Najbliższe ferie w marcu, ech. Może jakoś dożyję.
Ogólnie ferie były fajne, dużo oglądałam bajek, dużo czytałam, nie wiem kiedy ten czas minął. I zaczęłam pisać opko, ciekawe czy pożyje trochę. ;D
Kto jeszcze nie był, zapraszam! https://czarny-brudnopis.blogspot.com/
Dzisiaj dodałam nawet nowy post!
Jest to dziwna i bez sęsu historia o dzieciach które walczą z samotnością i Złem. No taki szołnen, nie? Nawet główny bohater to przegryw a jego kolega to mhroczny typ.
Ej, ja nawet nie zauważyłam że korzystam z takich schematów. O_O To wina podświadomości pewnie. Zła podświadomość.

Dobrzzz, to chyba tyle. Powodzenia tym, którym ferie się zaczynają. :)
 

 
*chamska reklama*
Założyłam blogaska, na którego będę dodawać opka. Oto link: http://czarny-brudnopis.blogspot.com/
Na razie są trzy rozdziały bardzo dziwnego czegoś. Ale nie umiem pisać na poważnie. :P
A jakiś czas temu napisałam inne opko. Nie publikowałam go nigdzie, na początku planowałam, ale na szczęście się powstrzymałam. Fabuła była dość skomplikowana, i wydawała się trochę trudna do ogarnięcia ale przez połowę jakoś sobie radziłam. Nawet byłam zadowolona z pomysłu, bo wydawał mi się dość oryginalny. Później sama się pogubiłam w tym co chciałam przekazać, nie miałam pojęcia, jakie wymyślić zakończenie, aby to jakoś wyglądało. Jakieś wymyśliłam, w miarę sensowne, ale przy tym dość głupie, i każdy by zauważył, że wymuszone jak nic. W dodatku kompletnie nic się nie wyjaśniło. Bo nie miałam pojęcia, jak.
A to opko podoba mi się przez właśnie tę połowę. Wyszła mi nawet nieźle jak na mnie (po miesiącu mi się podoba, to jest znak, bo zazwyczaj już po takim czasie uznaję, że jest do niczego xD)nawet opisy są, a nie same dialogi. I jak teraz żyć, co mam z tym zrobić? :<
Poprawiłabym, no ale właśnie - kompletnie nie mam pomysłu. Taki jest skutek pisania bez obmyślonego zakończenia. Teraz mam do R obmyślone zakończenie ze szczegółami. W skrócie - wszyscy zginą. Żart.
W sumie do tego też nie mam dokładnego zakończenia. Ale to inny gatunek, i bez tego sobie poradzi. Chyba. Mam nadzieję.
O ile dotrwa do zakończenia.

PS Ale ta rubryczka "ostatnie komentarze" ślicznie wygląda. <3
 

 
Dzisiaj w nocy nie mogłam zasnąć. Leżałam sobie, myślałam o różnych rzeczach i słuchałam ciszy. I nagle usłyszałam, że u babci włączyło się radio. I to nie byle jakie, bo Radio Maryja (poznałam po tej muzyczce). Z ciekawości sprawdziłam godzinę.
Zgadnijcie jaka była?
Otóż 3:01. A że mój zegarek w telefonie nie chodzi zbyt dobrze, mogła być równa trzecia.

Nie no, pewnie to był przypadek. Babcia mówiła, że radio się czasem włącza samo w nocy. Ale miało wyczucie, żeby o takiej godzinie. :P

Ale niestety, nie było żadnych nagrań z egzorcyzmów czy czegoś, co nadawałoby się na audycję o trzeciej. Tylko jakieś piosenki. Których i tak nie mogłam dokładnie usłyszeć. Ech.

Ale w końcu zasnęłam, bo pamiętam że miałam sen, w którym opowiadałam rodzicom o J-Dogu. A kiedy powiedziałam, że on się nazywa Jorel Decker, tata wypalił:
"Co to w ogóle za imię?!"
xD

A Zbysio to chyba wyjechał na ferie, bo nie komentuje. :<
Pewnie wyjechał do jakiejś dziury, gdzie nie ma internetu ani wi-fi. Bądź dzielny Zbysiu, dasz radę!

Edit: Zbysio, nie spamuj, to bardzo brzydko.
 

 
U mnie rozpoczęły się już ferie w sumie. I bardzo fajnie.
Skończyłam jedno anime z sezonu jesiennego, na które nie miałam w ogóle czasu. Kino no Tabi: The beautiful world the animated seried, jakby ktoś był ciekaw. Ale nie ma co, zajebiste anime. Trochę przynudzało momentami, ale pod koniec było świetnie, a ostatni odcinek - kozak. XD
A Kino to bohaterka, jakiej było mi trzeba. Jest silna, mądra i umie strzelać. I nawet ładna.
A grafika piękna. No to ten, polecam tę serię każdemu. Zamierzam też obejrzeć tę pierwszą serię z 2003 roku, ale trochę mnie grafika odrzuca :p. Ale nie należę do tych co porzucają anime przez kreskę, to jakoś dam radę.
I skończyłam jeszcze jedną mangę, ale chyba się powstrzymam od komentarza. XD

No ale śniegu nie ma, nie ma po co na dwór wychodzić, lepiej przed komputerem siedzieć.
 

 

CH

Tak na początek, bardzo proszę o ignorowanie Zbysia. Wiem, że jest bardzo niegrzeczny, ale trudno go ogarnąć.

Dzisiaj w szkole była chujinka, czy tam choinka, jak kto woli. Rada rodziców wpadła na genialny pomysł, aby odbywała się w czasie lekcji. Podstawówka miała od 8 do 11, a gimbaza i klasa siódma od 11:30 do 15. Na początku miałam nie iść, bo po co, i tak lekcji pewnie nie będzie (no i nie było, z wyjątkiem angielskiego), ale koleżanka prosiła abym przyszła. No i teraz mam poczucie zmarnowanego czasu. Przez cały dzień nic nie robiłam, a choinka bardziej przypominała stypę. xD

Ech, gdybym została w domu, to bym coś sobie poczytała czy coś obejrzała. A tak to meh.
Dobrze, że jutro ostatni dzień.
  • awatar Gość: Również ambitne.
  • awatar Zaku: @Vampire Elise.: Wiem, wiem.
  • awatar Vampire Elise.: Ja myślę, że na stypie ludzie bawią się lepiej niż na tej choince. PS. Czekam na post o wiesz czym (a właściwie wiesz kim)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zobaczcie komcie pod poprzednim postem, moje marzenie się spełniło i mam trolla. <3 Ma na imię Zbigniew, ale skracamy do Zbysio. Tylko jest niegrzeczny i nie chce pójść na spacer. Zmotywujmy go jakoś!

E: Nigdy nie miałam tak dużo komentarzy pod postem. ;D
Wiem że się trolli nie karmi, no ale kurde, pierwszy taki przypadek tutaj, jak można to zignorować? :D

E2: Wyłączyłam tam komentowanie, bo co za dużo, to niezdrowo. :P
Wszystkie ostatnie komentarze od anona, jak to wygląda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Miałam taki zajebisty złoty długopis. I pewnego dnia go zgubiłam. No cóż, szkoda, ale zaczęłam korzystać z innego, jeszcze fajniejszego, bo w kształcie skrzykawki. Gdy ten mi się skończył, okazało się, że złoty długopis był cały czas w piórniku. Nie wiem jak, ale fajnie, używałam go. Aż pewnego dnia pisałam coś w zeszycie, mama mnie zawołała, i ja go gdzieś odłożyłam. Gdzie? Nikt nie wie. Ale na widoku go nie ma. W piórniku też nie. W żadnym miejscu, gdzie mogłam położyć null, zero.
Może ten długopis to jakiś opętany i się przemieszcza.

O opętanie oskarżam również stary brudnopis - przez jakiś czas leżał na szafce, później go odłożyłam do innych zeszytów, a teraz znowu leży na szafce. Aż strach go poruszyć.

I jeszcze latarka - w ilu miejscach ona była, gdzie nie powinna, to trudno policzyć.

Chociaż to może po prostu skleroza...
 

 
Wpisuję sobie "eminem nightcore" w yt.
Jakie są propozycje?






No to się ładnie bawimy. xD
  • awatar Vampire Elise.: [SZOK] Eminem NIENAWIDZI Polaków! [ZOBACZ ZDJĘCIA] [ZOBACZ WIDEO] [18+] [DRASTYCZNE]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj się dowiedziałam, że kobieta nie powinna przeklinać - nie dlatego, że to niekulturalne, tylko dlatego, że jest kobietą. No rozumiem.
A tak serio to nie.

Nie rozumiem również niektórych osób z klasy. Jakim idiotą trzeba być, żeby na religii, na głos, przy księdzu, mówić że nie zamierza się przyjąć kolędy, albo że jest się wierzącym niepraktykującym. Czy oni mają instynkt samozachowawczy? xD
Chociaż, skoro jeszcze żyją...

Typek z klasy znalazł sobie jakąś aplikację, w której rozmawia się ze sztuczną inteligencją, po angielsku. Gdy powiedział jej "show me your pussy" ona odpowiedziała "okay". Lel.
Ale ogólnie to nie mogłam słuchać tego kaleczenia angielskiego.




A to moja rozmowa ze sztuczną inteligencją po angielsku. Chyba nawet dziwniejsza. Ale wiadomo, to cleverbot <3.
Nie wiem czemu zaczęłam rozmawiać po angielsku, jakoś tak poszło.

Więcej WTF się znajdzie.
To pa.
  • awatar Arethi: Fajne to, ale ma krótką pamięć. Ja: How old are you? Bot: 15 and you? Ja: 46. Bot: Ok nice. Ja: How old I am? Bot: You are 13.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Ja się boję chodzić do szkoły, wszyscy na mnie krzyczą" – gościu z klasy.
To cytat dnia, więc rozpoczyna post.

Okazało się, że mam na koniec semestru aż dwie piątki, z polskiego i z biologii. Mam też dwie tróje, z chemii i z fizyki. Ale zawsze mogło być gorzej. Nie jest źle. Tak sobie mówię.
Kiedyś miałam lepsze oceny, meh.

Dzisiaj rano było ładne niebo, podobne do tego na zdjęciu, które wstawiałam kilka notek temu. Ale może nawet ładniejsze. Ale nie zrobiłam zdjęcia, bo nie miałam czasu...

A tak w ogóle, to mam radę dla wszystkich: zawsze słuchajcie uważnie. Moja koleżanka, gdy nauczyciel powiedział typowi "czemu ty się ich słuchasz", zamiast tego usłyszała "czemu ty ich ługasz tugasz". This made my day.
Ługa Tuga kojarzy mi się z jakimś afrykańskim tańcem, a wam?

To pewnie tyle.
Paa

PS Nie ma to jak znikające wpisy.
  • awatar Zaku: @Alicja_i_Alina: Faktycznie. :D
  • awatar Alicja_i_Alina: W starych kreskówkach pojawiał się kiedyś okrzyk Uga Buga przed dzikimi tańcami :-) Ługa Tuga brzmi podobnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak pisałam w pierwszej notce, lubię pisać piosenki. A dokładniej to rapsy. Może zacznę je kiedyś wykonywać, kto wie... Najpierw sobie kupię gitarę. Ale nie o tym jest ta notka.

Pierwsze piosenki zaczęłam pisać w wieku 11-12 lat. Wydaje mi się, że jako pierwszą popełniłam niejaką "Wolną chatę" (ciekawy tytuł, prawda?). Jeśli dobrze pamiętam, opowiadała o imprezowaniu, zapewne młodzieży, gdy rodziców nie ma, chata wolna i tak dalej. Znając mój jedenastoletni umysł, musiała być ostra. ;D
I właśnie jej szukam. Wiem że zapisałam w jakimś zeszycie, ale w jakim, to nie mam pojęcia. Nie znalazłam jej jeszcze, aaale... Mam coś innego.
Balladę o Blue Screen Of Death.
Czytając to, aż mi się smutno zrobiło, bo czegoś tak wspaniałego już pewnie nigdy nie stworzę. ;(
Zobaczcie sami!
Melodia: http://ulub.pl/vwQYDMyr6l/windows-xp-song (ale i tak trudno to zaśpiewać xD)

1. Włączam se komputer i wszystko normalnie jest
Nagle widzę że ekran niebieski stał się!
Pierwszy raz zobaczyłam BSoD...
Pierwszy raz krzyknęłam "Cholera, no nie!"

Włączam i wyłączam, włączam, wyłączam.
Nie ma w tej czynności już żadnego sensu.

Włączam, wyłączam, włączam, wyłączam.
Trojany chyba zaraz zjedzą wszystkie pliki!
Antivirkowi wczoraj zaledwie skończyła się ważność.
No nie, no nie, no nie, no nie, no nie!

Niebieski ekran śmierci bezczelnie świeci się.
Nie wiem co mam robić, muszę wziąć młotek.
Rozwalę ten komputer, i po wszystkim będzie, lecz
Trojan nie zniknie; głupi BSoD!

Włączam, wyłączam, włączam, wyłączam.
Nie ma w tej czynności już żadnego sensu.
(to się powtarza ileśtam razy)

Niebieski ekran śmierci na mnie gapi się.
Nie wiem co mam robić, wyrzucę go przez okno!
Spadnie na sąsiada, ale przynajmniej
Zniszczę wzrok tego głupiego BSoD!

Biorę ten komputer, ech, za ciężki jest...
Nie wiem co mam robić, zadzwonię na policję!
– Policja nie pomoże – mówią wszyscy mi.
To mnie nie obchodzi, biorę komórkę, i...

I jak? Mogę zacząć sprzedawać teksty piosenkarzom? xD
 

 
No dobrze skoro już tu weszłeś/aś, to zostaw komentarz. Szukam ciekawych blogów po prostu. ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rozmowa chłopaka i dziewczyny:
– Ale równouprawnienie to znaczy, że jeśli feministka uderzy mężczyznę, to on jej odda!
– Ale zobacz, ile siły ma mężczyzna, a ile kobieta.
– Ale feministka!

Pamiętajcie dzieci, feministki to nie kobiety. To jakaś trzecia płeć.

No dobrze, zanim dostaniecie raka, wstawię może zdjęcie, robione jakiś miesiąc temu.



Niebo podczas wschodu słońca. Ładne, prawda? Chociaż w realu wyglądało znacznie lepiej. :P

To pa.
 

 
Na forum MSP jedna dziewczyna napisała, że chce popełnić samobójstwo.
Oto jedna z odpowiedzi:



Skomentujcie to sami...
Bo ja nie mam słów.
 

 
Ostatnio wszyscy to śpiewają u mnie w klasie, dlatego taki będzie tytuł.
Oczywiście chodzi o remix, a nie oryginał.


Polonistka powiedziała, że ładnie rysuję, widząc moje piękne dzieła powstające na marginesach zeszytu. Miło. I dostałam piątkę z recytacji.

Mieliśmy sprawdzian z historii, i pan postanowił się nie użerać z gimbami, które zaglądają do telefonu na wszystkie sposoby, i kazał nam położyć wszystkie komórki na pierwszą ławkę. Ładnie to wyglądało, 18 telefonów. Ile to musi być warte.
Ale moja lumia 530 strasznie się wyróżniała przy innych. Muszę zmienić. ;/

No to chyba tyle.
papa
 

 

.

> Gdy jestem wylogowana: 91 wyświetleń.
> Gdy się zaloguję: 97 wyświetleń.

Wtf, pinger?
 

 
Witam was w tym ostatnim dniu w roku. To na początek chcę wam życzyć dobrej zabawy w sylwestra, jak go tam spędzacie - czy siedzicie przed komputerem jak ja, czy idziecie poimprezować. :P No i szczęśliwego nowego roku, aby nie był tak dziwny jak te dwa poprzednie.

Dzisiaj będzie post na mój ulubiony temat. :P
O dziwo, rzadko mam jakieś warte uwagi sny. Nigdy nie miałam koszmaru (miałam bardzo niepokojące, ale koszmarami bym ich nie nazwała). Ale czasem zdarza się coś tak dziwnego, że na prawdę warto o tym wspomnieć :D

1. Ten sen miałam jakieś cztery lata temu. Pamiętam go świetnie, może dlatego, że był niesamowicie krótki i właściwie nie ma co się rozwodzić - spojrzałam w okno i zobaczyłam... orła z godła polskiego, trzymającego w pazurach jakieś wielkie gniazdo, powieszone na sznurku. Narysowałabym to, ale nie chcę profanować godła, a samodzielnie orła narysować nie umiem. :< Liczę na waszą wyobraźnię.

2. Byłam w pokoju z bratem i tatą. Słyszeliśmy dziwne odgłosy z któregoś pomieszczenia. Poszłam tam. Zobaczyłam zakapturzoną postać siedzącą przy komputerze (to pewnie byłam ja z przyszłości xD). Miała bardzo świecące, czerwone oczy. Gdy ją ujrzałam, krzyknęłam i uciekłam.
Później, gdy postaci już nie było, usiadłam do komputera. Włączyłam swoje zwykłe rzeczy - youtube, blogger, facebook. Nagle w innych kartach zaczęły wyskakiwać dziwne strony, których nazwy kończyły się na "ru". Szybko je zamykałam, ale one wciąż wyskakiwały. W końcu otworzyła się oddzielna strona. Ktoś informował, że jeśli nadal będę zamykać te karty, zabije mnie. Pod spodem było zdjęcie jakiejś laski z anime. Zaczęłam się bać i zastanawiać, czy zgłosić to na policję. Pamiętam jeszcze, że w panice zaklejałam kamerkę od laptopa na wszelki wypadek. I tu sen się urywa. Szkoda.

3. Kolejny krótki sen. Napisałam patykiem na ziemi przed bramą "Uczniowie Gonciarza". XD

4. Pamiętam tylko ogólny zarys fabuły, ale jest interesujący. Sen przypominał jakieś anime, a ja byłam chłopakiem. W tym świecie odbywała się gra o bodajże zeszyt, w którym każda zapisana rzecz stawała się prawdą - coś jak Death Note, tylko więcej możliwości. Wygrałam tę grę i pamiętam, że zabiłam Boga. O_O

5. Bardzo smutny sen. Ja, rodzice, brat oraz kuzynka byliśmy w naszym garażu, który jest dość spory. Na podwórku natomiast był kombajn, który jechał (nie mam pojęcia, kto w nim siedział, możliwe, że nikt xD), a przy drzwiach stał traktor. I kombajn jedzie, jedzie, popchnął traktora... I ciemność.
[*]

6. Byłam na obozie w lesie równikowym. Wszyscy gdzieś poszli, a ja zostałam sama w obozowisku. Po jakimś czasie znudziło mnie siedzenie tam i poszłam na spacer do lasu. Zauważyłam, że brzegiem rzeki idzie mój brat. Krzyknęłam do niego, żeby się odsunął, bo w rzece są piranie i krokodyle. Na początku nie chciał się mnie posłuchać, ale później zrobił tak, jak go prosiłam. Poszliśmy dalej razem i nagle stanęliśmy u nas, na naszym podwórku, na takim jakby wzniesieniu. Nie mam pojęcia, jak tam doszliśmy, no ale to sen xD. Zauważyłam, że na podwórku są wilki. Krzyknęłam do taty, który gdzieś tam chodził, aby coś z nimi zrobił. On kazał mi pobiec do domu. Zrobiłam tak (nie mam pojęcia, co się stało z bratem :O). Zadzwoniłam na policję (xD) ale tamci się nie odzywali. Prosiłam żeby przyjechali, ale oni mieli mnie gdzieś. A gdy wyszłam na werandę, na barierce wisiała maskotka, bodajże przedstawiająca policjanta. :D No i koniec, szkoda.

No i to chyba tyle. Chciałby ktoś poczytać więcej o moich dziwnych snach? Bo miałam ich jeszcze trochę. :P

To pa. Chociaż może jeszcze napiszę coś dzisiaj...
 

 
Obawiam się o swoje zdrowie psychiczne.

- Kiedyś, kiedy leżałam i zasypiałam, nagle słyszałam głos w głowie. Powiedział tylko moje imię i ucichł. Brzmiał bardzo sympatycznie, był niski, ale kobiecy.

- Wczoraj, gdy byłam tylko z bratem w domu, usłyszałam jakby przytłumione, niewyraźne głosy. Zapytałam się młodego, czy coś mówił. On powiedział, że nie.

- I w ogóle, wczoraj cały czas wydawało mi się że ktoś coś cicho mówi, ale przez brata, który był dość głośny nie udało mi się stwierdzić, czy mi się po prostu tak nie wydaje. A tak głupio trochę było powiedzieć "Ej, cicho bądź, słyszę że ktoś coś gada".

Wezwijcie egzorystę plz.
 

 
No to pierwszy post. :) Nie przedłużając, przejdźmy do sedna. :P

1. Używanie słowa "pomaluj" jako synonimu "pokoloruj". Głównie w podręcznikach i na kartach pracy. Bo przecież maluje się farbami, a nie kredkami, a na kartach pracy raczej wykorzystuje się kredki... Niestety, nigdy nie zgłosiłam skargi do autorów tych książek. Szkoda.

2. "Kucyki Pony". Teraz mnie to nie denerwuje, nawet sama tak mówię, ale wtedy mi to po prostu nie grało. No bo jak to, Kucyk Kucyk? Jak to brzmi w ogóle. Gdy ktoś tak mówił, od razu go poprawiałam. :P

3. To, że zawsze w podręcznikach dziewczynka była właścicielką kota, a chłopiec właścicielem pieska. Na obrazkach dziewczynka trzymała na rękach kotka, a chłopiec głaskał psa. ZAWSZE. I nigdy odwrotnie! Jako dzieciak jakoś nie pałałam sympatią do kotów (ale teraz je uwielbiam <3), zdecydowanie wolałam psy, i wkurzało mnie to. Odbierałam to jako - jesteś dziewczynką, masz się bawić z tym, jesteś chłopcem, masz to. Jak widać, Zaku już jako małolata miała zadatki na feministkę. :P

4. Słowo "dziewczyna". Nie pytajcie czemu, nawet nie wiem, po prostu odbierałam je negatywnie.

5. To, że w podręcznikach dziewczynki na rysunkach zawsze miały spódniczki. Nie przypominam sobie dziewczynki w spodniach.

6. Nazywanie bloga internetowym pamiętnikiem. Gdy byłam bachorem, czytałam tylko jednego bloga, i bynajmniej nie był czymś takim, więc odbierałam to jako ignorancję. Zawsze miałam na końcu języka: "Ale nie każdy jest!". Ale to ja byłam większą ignorantką. :P

7. To, że wszystkie koleżanki miały takie dłuuugie włosy, a ja krótkie. :C

No i to chyba tyle. Papa, do zobaczenia.
 

 
To nie jest mój pierwszy blog na tym serwisie, ale poprzednie usunęłam, więc niewiele to pewnie zmienia. :P Może ktoś mnie kojarzy, używałam głównie nicka buefa, później zarbosy.
Pewnie wypada coś o sobie napisać. No to tak. Chodzę do gimnazjum, na szczęście już je kończę. ;D
Lubię czytać książki, słuchać muzyki (lubię wszystkie gatunki, ale ostatnio mam ogromną fazę na rapcore), oglądać chińskie bajki i czytać mongolskie kolorowanki, grać w moviestarplanet (mam nawet bloga o tym xD). Okazjonalnie piszę opowiadania i teksty piosenek (to drugie wychodzi mi nieco lepiej). Lubię wszystko co straszne, niepokojące, groteskowe. I lubię siedzieć w kompletnej ciemnicy jak debil.
I nie wiem co jeszcze napisać. Zapraszam na te ładne linki obok, jak kogoś obchodzi więcej o mnie. :P
No to tyle, papa.